Zamiast autobusów zamówili… ekspertyzę. Przewoźnik mydli oczy pasażerom, ale schody nadal są schodami.

Dlaczego MAZY są niskopodłogowe, ale właściwie nie są?

Było kilka etapów

Na początku KPK atakowało. Potem, schody to niedopatrzenie i zmienią autobusy. Następnie, potrzebowali więcej czasu na zakupów autobusów. Miesiąc temu, schody nie były schodami, a teraz są schodami, ale autobusy są jednak niskopodłogowe. Prezes MPK do niedawna twierdziła, że nie ma problemu i autobusy wycofa do końca stycznia! Tak nakazał jej były już Dyrektor ZTM Kielce. Po raz czwarty zmieniła jednak koncpecję i, tym razem… zamówiła ekspertyzę.

Tonący brzytwy się chwyta

MPK zamówiło ekspertyzę określającą MAZy, jako pojazdy niskopodłogowe, którą przedstawiło w urzędzie miasta i kieleckich mediach. Problem w tym, że takim działaniem, tuszowana jest prawda, a pasażerowie mają mydlone oczy.

Autobusy spełniają wszystkie normy zgodnie z dyrektywą unijną dotyczącą autobusów niskopodłogowych i te progi poprzeczne, które się tutaj znajdują, bo o to też pytaliśmy, ja tutaj pozwolę sobie zacytować, że istnienie w obszarze przeznaczonym dla pasażerów stojących w tylnej części pojazdu nie wyklucza autobusu, jako niskopodłogowego – mówiła w TVP Kielce Elżbieta Śreniawska, prezes MPK w Kielcach.

Nie negujemy

Nigdy nie negowaliśmy zapisów unijnej dyrektywy, a jedynie wskazaliśmy jej błędną interpretację. Autobusy NIE SĄ niskopodłogowe, w rozumieniu Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, a nie według innych przepisów. Przewoźnik musi spełniać wszystkie wymogi, jakie stawia w umowie miasto, a to postanowiło, że w minimalnych warunkach dopuszczenia pojazdów do ruchu znajdzie się zapis o braku stopni poprzecznych we wnętrzu pojazdów, a to oznacza, że autobusy nie spełniają właśnie tego wymagania, które dopuszcza (bądź nie) do przetargu.

Jeżeli w umowie zapisane jest „Autobusy muszą spełniać minimalne warunki techniczne”, to oznacza, że muszą, a nie mogą.

SIWZ

Zdjęcie 1 z 2