Remarszrutyzacji nie będzie! Eksperci krytykują , ale ZTM zmian wprowadzać nie będzie.

ZTM odniósł się do złożonej stosunkowo niedawno interpelacji radnego Marcina Chłodnickiego

ZTM niszczy komunikację i stoi w miejscu

Odkąd w 2004 roku powstał Zarząd Transportu Miejskiego, jakość komunikacji miejskiej w Kielcach zaczęła spadać. Mamy 2018 rok, w który najcześciej kursująca linia (oprócz linii 34, 35 i 46) jeździ dwa razy na godzinę.

Radny Marcin Chłodnicki, na naszą prośbę, złożył interpelację w sprawie remarszrutyzacji całej siatki połączeń. Impulsem do tego był wywiad z ekspertem ds. transportu zbiorowego dr Michałem Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Specjalista nie pozostawia wątpliwości i podsumowuje komunikację miejską w Kielcach jednym zdaniem: „Kielce, jeśli chodzi o transport publiczny to dramat”. Cały tekst możecie przeczytać tutaj.

Stworzony kilka lat temu plan transportowy, chociaż wymaga tego prawo, nie był aktualizowany od stworzenia. Założenie zawarte w planie zostały wyrzucone przez Dyrektora Sosnowskiego do kosza. Nie wprowadzono praktycznie żadnych polecanych przez specjalistów z Politechniki Krakowskiej rozwiązań, ale za sam dokument zapłacono kilkadziesiąt tysięcy.

Boją się zmian

Już chwilę po tym, jak ZTM otrzymał interpelację radnego, praktycznie ją odrzucił. „Zapoznamy się, ale raczej nic nie zmienimy” – usłyszeliśmy nieoficjalnie. W podobnym tonie wypowiada się rzecznik prasowy ZTM, Grzegorz Witkowski, który nie ma pojęcia o organizacji transportu zbiorowego. Obecna siatka połączeń spełnia oczekiwania kielczan. Nie będzie żadnych cięć, bo każda zmiana budzi zastrzeżenia pasażerów – wyjaśnił rzecznik.

Tym zadniem wbił gwóźdź do trumny dla transportu miejskiego w Kielcach…

Urzędnicy boją się zmian, bo jak pisaliśmy niedawno, nie potrafią przedstawić pasażerów żadnych pozytywnych aspektów zmian.

Przykładowo, ostatnim miastem, które przeprowadzało duże zmiany był Kraków. Swoją remarszrutyzację urzędnicy określili mianem „maksymalizacji”. Jej założenia długo były trzymane w tajemnicy, a nad zmianami pracowało wielu specjalistów.

Co ciekawe, zmiany w krakowskiej sieci połączeń również budziły wiele kontrowersji, gdyż urzędnicy usuwali popularne linie tramwajowe. Mimo tego, organ odpowiedzialny za krakowski transport postawił na swoim, i dzięki likwidacji części kursów, tramwaje w większości kursują teraz co 5 minut oraz co 7,5 minuty.

Warto dodać, że zmiany w krakowskiej komunikacji rozpoczeły się po zmianie wicedyrektora Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, na absolwenta Politechniki Krakowskiej, Łukasza Franka.

Remarszrutyzacja to:

  • częściej kursujące autobusy
  • brak stadnych kursów
  • nowe trasy autobusów
  • szybkie i wygodne przesiadki
  • nowa taryfa opłat
  • więcej autobusów w weekendy
  • rozkłady jazdy dopasowane do potrzeb każdej dzielnicy

Czy Kielce potrzebują remarszrutyzacji?

Loading ... Loading ...